czwartek, lipca 18, 2013

Mam LEDy'! - Making Of: Podświetlenie kontrolek #1.5

Najważniejszym elementem koniecznym do rozpoczęcia prawdziwego rzemiosła były diody, bez których mowa od podświetleniu mogłaby skończyć nieszczęśliwie roztrzaskana o tyłek.
Nabyłem w sklepie 16 trójmilimetrowych, trzy koma dwa woltowych, dwudziesto miliamperowych sztuk (znalazłem w Internecie stronę na której takowe są i można spojrzeć w celach zaspokajająco-ciekawskich - Dioda LED 3mm biała 5cd 30°ciepła clear 3,2V 20mA), bo na tyle z resztą bylo mnie stać, a nawet żal by mi było wydać więcej na nie płacąc monetami mniejszymi od 20 gr z tymi włącznie :) i jak się okazuje ilościowo wyszło na styk.
Nie będę potrzebował nawet żadnych oporników do zasilania całości, bo udało mi się wydobyć z elektronicznych zgliszczy zasilacz 2.15V, 1.25A, który z pojedynczą diodą radzi sobie mimo wszystko wyśmienicie, a zapas mocy pozwoliłby mi podłączyć ich około 70.
Armia Świecących Żołnierzy w oczekiwaniu na rozkazy.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

 
Blogger Templates