sobota, marca 28, 2015

Unitra z piwnicy. Zestaw głośnikowy, czyli rekonstrukcja na bazie modelu ZGC 40 8 580. [Projekt Wiosenna Nuta #1]

Witam,

Pewnego dnia wybrałem się do piwnicy.
Interesujący początek historii... Przeglądając graty wszelkie wynalazłem tam obudowy głośnikowe. Dokładniej rzecz ujmując są to:



Według opisu na plakietce:


Unitra ZgC-40-8-580



Oznacza to mniej więcej tyle, i cyferki to mówią, że zestaw potrafi(ł) nominalnie obciążyć wzmacniacz mocą 40 Watt i posiada impedancję 8 ohm.
Głośniki w tym zestawie to konstrukcja Tonsila, według wyselekcjonowanych informacji z internetu:

Górny: GDWK 9/80 (nie wiem jak on tam jest zamontowany, sam głośnik jest mniejszy niż średnica otworu),
- Dolny:  GDN 20/40.

Jeśli chcę coś zdziałać, potrzebne mi będą te głośniki. GDN'y już mam.
Tutaj zaczyna się kwestia ogarnęcia tematu, mianowicie posiadam inny zestaw podobnej klasy, w którym niskotonowce się wyniszczyły ze starości. Oryginalnie były tam zamontowane głośniki z nietypowym koszem, który jest bardziej czterokątny, niżeli ogkrągły i to tam właśnie trafiły rzeczone basowce.

Ostateczny efekt przedstawiony na obrazku poniżej...
Nie jestem jakimś zrytym estetą i prawdę mówiąc od momentu, w którym wcisnąłem tam te okrąglaki, wisi mi to, że nie pasują do obudowy. Swoją drogą buda ubolewa już ze starości, złażąca okleina straszy, lecz nie ona jest tematem dzisiejszej pogawędki.


"...wybrałem się do piwnicy."

Zachodni odpowiednik polskiego Tonsila:
Firma Magnat, model "Monitor C-5"
Poza dwoma skrzyniami głośnikowymi Unitry, znalazłem stare głośniki z zestawu Magnata, które właśnie zostały zastąpione tymi okrągłymi. W tym samym momencie napadła mnie myśl regeneracji tych uszkodzonych brzdąkaczy. Jaki co się z nimi stało dokładnie?
Zawieszenie górne kompletnie się rozleciało. Mało tego, resztki przybrały kleistą konsystencję, badziewie.







Zachodni odpowiednik polskiego Tonsila:
Firma Magnat, model: "Monitor C-5"























Przetworników Magnackich nie ma sensu wstawiać do kast Unitry z dwóch powodów:

1. Są uszkodzone.
2. Gdyby były zregenerowane, dobrym pomysłem wydaje się wstawienie ich spowrotem w oryginalne miejsce bytu, czyli Kasty Magnatowskie™.

W tej sytuacji regeneracja wydaje się ciekawa, jeśli się uda, to będę mógł podmienić speakery, tak, aby w obu zestawach były te, które są do nich przeznaczone, bo szkoda, gdyby miały być na odwrót.

To na tyle w kwestii wstępu do tego przedsięwzięcia, na razie jest tylko samo obmyślenie. Jaki jest mój zamysł? O tym w kolejnych notkach!


~Volteski




Disclaimer:
Kasta Magnatowska™ to po prostu taka sobie nazwa określająca pudełko z drewna w kształcie sześcianu, które robi hałas. 
Czasem wykazuje magiczną moc przywoływania sąsiadów z bólem głowy i nie tylko głowy, skarżących się na hałas piętro wyżej
powodem tego zjawiska jest dosyć pospolity obrzęd o nazwie "Pierdolnij bassem synu". 
Gdy syn podkręca bass, fala wściekłych sąsiadów narasta wprost proporcjonalnie do liczby decybeli. 

© Volteg Psuja

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

 
Blogger Templates