sobota, maja 30, 2015

Hama Media Hub CS-440 - modyfikacja, zabawa kabelkami, Volteg!, Ty psujo! [Making of]

Witam,

Dawno nic nie pisałem, ale skoro już się za to znowu zabrałem, to zacznę tak jak zwykle, czyli od tematu zupełnie niezwiązanego z treścią notki.
Od dawna czaiłem się na coś większego niż nauszny headset Creative HS-300. Gąbki dawno się zniszczyły, ale pomijając to, ich jakość dźwięku nie pozwala na regularne słuchanie muzyki. Ich przeznaczenie jest po prostu inne - konstrukcja nie tłumi dźwięków otoczenia, a zarazem charakterystyka - wyeksponowanie średnich częstotliwości sprawia, że głosy rozmówców ze Skype, czy innych Team Speak'ów są dobrze słyszalne, pozwala to się sprawnie porozumiewać przez komunikator i równocześnie doskonale się orientować, gdy ktoś niespodziewanie wchodzi do pokoju.
Jakiś czas temu, całkiem nie dawno, ale nie wiem już ile dokładnie, nabyłem coś większego, a przede wszystkim - nadającego się do słuchania czegoś ambitniejszego niż przyśpiewki serwerowych grajków z TS'a. Wokółuszne Superlux HD681, nie drogie, dobrze spisują się zarówno przy muzyce, jak i w grach.
Półotwarta konstrukcja, która tłumi lekko otoczenie i odmienna charakterystyka nie zastąpią produktu Creative w zastosowaniach komunikatorowych, wobec tego wysuwa się jedna kwestia:


Mogę ich używac na zmianę, przydało by się tylko ogarnąć jakoś wygodne podpięcie dwóch wtyków do jednego wyjścia karty dźwiękowej. Nie interesuje mnie inwestowanie w sprzęt, nie jestem audiomaniakiem, który by tego potrzebował. 
Od lat w stosowałem hub audio, opisywany model zawiera kilka wyjść:






-Głośniki 3.5mm
-Słuchawki 3.5mm
-Mikrofon 3.5mm
-Headset 2.5mm




Posiada on dwa przełączniki:

-Głośnik/Słuchawki.

-Mikrofon zał/wył.

Dokładny sposób działania przedstawiony na schemacie w dalszej części artykułu.

Nie używam gniazda mikrofonowego, a więc i przełącznik się marnuje.
Możliwość przełączenia między głośnikami a słuchawkami to coś wygodnego, co jednak, gdy posiada się dwie pary nakładek na głowę?
O tym poniżej.
Wszystkie gniazda i pstryczki z technicznego punktu widzenia są identyczne. Mikrofon ma wyjście mono, jednak nie zmienia to faktu, że styki są dostosowane do przesyłania dwu kanałów dźwiękowych, po prostu poprzez ścieżki na płytce drukowanej są one zwarte ze sobą.
Pstryczki także służą do odmiennych zadań, lecz oba posiadają dwa kanały i dwa wyjścia.

Sześć par styków po trzy dla każdego switcha, cztery piny dla każdego gniazda pozwalają na dowolne ich wykorzystanie.

Oryginalnie połączenie switchy w uproszczeniu prezentowało się następująco według schematu:

Switche działające niezależnie od siebie.

Moim pomysłem było zastosowanie drugiego switcha w celu przełączania między gniazdami Słuchawki/Mikrofon, czyli po prostu, użycie wyjścia mikrofonowego jako drugie wyjście słuchawkowe.
Konieczna była modyfikacja połączeń na płytce. Schemat po zmianie prezentuje się nastepująco:

Switch 1 pełni swoją starą funkcję, Switch 2 przynajmniej do czegoś teraz służy.
Wejście mikrofonowe nie jest uwzględnione, gdyż zostało usunięte.

W praktyce, modding prezentuje się następująco:

Na papierze prezentowało się to zdecydowanie bardziej elegancko...
W kilku miejscach zauważyć można przecięte ścieżki. Wszystkie przewody postarałem się rozmieścić tak, aby zajmowały jak najmniej miejsca oraz nie krzyżowały się, stąd taki długi kawałek oczojebnego kabelka biegnącego po obrzeżu. 
W sumie mogły to być dwa kabelki, ale udało mi się magicznie znaleźć dziurkę przelotową w okolicach miejsca, w którym ten drugi kabelek trzeba było doprowadzić, przez co jeden z nich poprowadzony jest drugą stroną płytki.

Rozwiązanie sprawdziło się w stu procentach z założeniem, nie trzeba bawić się w źonglowanie wtyczkami.



To na tyle Voltkowej Magii na dziś, dziękuję za uwagę.
~Volteski

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

 
Blogger Templates