niedziela, marca 06, 2016

Volteski Checklist - lista zakupów, a w tym przypadku nowe nabytki [#1]

Witam,

Jednego dnia postanowiłem chwycić jeden z moich notatników, ale nie ten, w którym mam rozpisane przeznaczenie pozostałych notatników, lecz ten, z numerem 3 na liście.
Nie drążąc tematu dalej powstała w nim lista notek na blog, zaległych, albo zaniedoszłych, a z czasem lista ta się wydłuża.

W każdym razie jestem w trakcie zbierania materiałów wizualno-prezentacyjnych (czyt. zdjęć) do każdej z tych notek.
A może inaczej - założyłem folder, w którym trzymam wspomniane wyżej materiały, a on także się powiększa, więc zawsze to jest jakieś 1/3 kroku do przodu z dopisaniem tekstu.

Także dosyć tego owijania, zacznijmy od początku, a mowa o rzeczach które były już dość dawno a nie było okazji powiedzieć.

Jednego dnia, Voltek postanowił wybić w miasto, napotkał po drodze parę sklepów (powiedzmy, że to było w jeden dzień, tak dla uproszczenia)

Cexxx, no może bez dwóch x, ale też tak stoję, patrzę, no, nie wiem, nic nie ma!

Ostatecznie udało mi się wyrwać pierwszą część Saints Row na Xbox 360 (ba, innej wersji nie ma) (teraz czeka sobie razem z SR2 na ukończenie !)

Dalszym ciągiem naszej długiej, bo ciągnącej się przez całe miasto, drogi okazała się Castorama, miejsce robienia fotek z wkrętarkami w pozycji na Max'a Payne'a.

W Castoramie dorwałem wszelkie elementy potrzebne do zmodyfikowania lampki biurkowej, która leżała nieużywana pewien czas, gdyż żarówki ciągle się przepalały, a samo urządzenie potrafiło magicznie wystrzelić korki na klatce schodowej - uczyniło to dwukrotnie.
Jak mnie pamięć nie myli, nie opisałem tego na blogu, tak jak zresztą paru innych rzeczy.
Czasem zwyczajnie nie widzę sensu opisywać jakąś pierdołę, gdy mam ochotę zrobić coś jak najszybciej, bo naszła mnie potrzeba, a nie widzi mi się.

Na fotce widać już lampkę w rozbiórce, za żarówką stary włącznik, przed żarówką nowy, tak jak wspomniałem, zabrałem się za to od razu i raczej więcej fotek nie posiadam...
...ale mogę zrobić foto stanu, w jakim to wygląda to obecnie! A co! I to w tym momencie zrobię!

Oryginalny włącznik został usunięty, a na jego miejsce trafił zwykły umieszczany na kablu.
Zwykle włącznik taki, umieszczony jest gdzieś w połowie długości przewodu, jednak po co mam się schylać w jakieś dziwne miejsca?
Między końcówką drążka, a główką klosza jest dobre kilkanaście centymetrów, kabel może swobodnie wychodzić z jednego miejsca w drugie, a przełącznik między tymi punktami - strzał w dziesiątkę.

Lekko przybliżone zdjęcie w widokiem na włącznik.
W przezroczystej obudowie widać tę całą manianę polegającą na łączeniu przewodów w środku. Jednakże moim zdaniem wygląda to świetnie, a ciężko było dobrać inny kolor, pasujący do beżowego, czarny jest zbyt czarny, bo kabel czarny już jest, a biały to trochę z kija wzięty, bo zlewał by się na zdjęciu z tłem pola do pisania notki i nic byś nie widział.


Jeśli chodzi o źródło światła - postawiłem na montaż nowej oprawki wraz z nową żarówką.

Oprawka to klasyczna konstrukcja, którą znalazłem luzem w skrzynce na narzędzia --->

Żarówka, to ledowa propozycja firmy Philips, o mocy 9W i jasności 805 lumenów.

Rzekomo ma świecić jak klasyczny 60-watowy żarnik, w praktyce świeci jeszcze mocniej, a i bardziej równomiernie.


Kolejny nabytek z Cexa. W zastępstwie do tego pomarańczowego barachła z Kolekcji Staroci. Szczerze powiem, miałem dylemat, wybrać starsze wydanie, z klasyczną okładką z tyłu, czy nowsze, ale bardziej eleganckie. Jakie wybrałem? już nie pamiętam, ale czekaj... Spojrzę na pudełko.


...spojrzałem i:
Wybrałem jednak to nowsze..

., ale po dziesięciu minutach łażenia między regałami i zastanawiania się nad decyzją.


A co do Saints Row, chciałem jeszcze coś dodać.
Historia prezentuje się następująco:
Tytuł można było kupić już długi czas temu, chociaż wtedy nie byłem wystarczająco zdecydowany. Raz drugi, trzeci, okazało się, że wciąż są dostępne, lecz nie przybywa nowych wydań, a z każdym razem jest co raz mniej tych obecnych, to też ostało się jedyne chyba pudełko w edycji retailowej, a nie żadnej Classics, dlatego zostałem nowym klientem.


Bonus  z Łazarskiego Rejonu obserwuje Cię na każdym kroku.

Dalszy ciąg zakupowych nowości: ot suwmiarka, narzędzie, które zgłosiło swoje zapotrzebowanie przy pomiarze wymiarów cewki głośnika, w sklepie można dostać różne wymiary i także istotne bym wiedział jaki wymiar będzie potrzebny. Zawsze lepsze to niż linijka. #WiosennaNuta



Może kojarzysz już to zdjęcie ?
Pojawiło się w pierwszej notce z grudnia:
Przedstawione poniżej narzędzie zdążyło się od tej pory przydać już kilkukrotnie.



Na samym końcu najświeższy nabytek - od samego początku wywołał we mnie dysonans pozakupowy, po minucie używania sprawił, że już miałem o nim zdanie, a o tym zdaniu, być może innym razem.

Sony MDR-EX15LP

Niebieskie słuchaweczki na prawdę wywołały we mnie napływ Voltkowej opinii i mam co nieco do powiedzenia w ich sprawie, jednak na chwilę obecną jeszcze sprawdzam ich możliwości.

I to tyle w kwestii marcowej listy zakupów, jedna notka mniej z listy planowanych, dziękuję za uwagę, idę myśleć dalej nad kolejnymi projektami.

Strzała!

~Volteski

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

 
Blogger Templates