piątek, maja 27, 2016

Making of: Podświetlenie kontrolek Malucha, czy innego Cinquecento #2 W końcu ten projekt dobiegł do końca!

O kurcze, jeszcze o tym nie pisałem ?
Witam,

Zgodnie z zapowiedzią dawno temu, kupiłem diody LED, które tylko były konieczne do kontynuowania prac.
W końcu zabrałem się za ruszenie dalszych prac nad podświetleniem, w sumie to co potrzeba było zrobić, nie brzmi skomplikowanie, samo jako tako jest dość proste w ogarnięciu, lecz mimo wszystko wymagało jednego dnia by tak przysiąść i polutować to wszystko. Nie wiedziałem jak w sumie mogę sfotografować wszystko, lecz najważniejsze momenty, a przede wszystkim efekt przedstawiam poniżej !


Co my tu mamy? 
Licznik 000000, niestety byłem dość głupi, że pogrzebałem tam nad mechanizmem i w ogóle wyzerowałem stan, ale nic już na to nie poradzę, za moment wykonamy podświetlenie kontrolek co by można było się trochę pobawić!


Poniżej lekkie zbliżenie na konkretne włączniki, jakie będą wykorzystane:



Do dyspozycji mam:

- Światła pozycyjne i mijania
- Awaryjne
- Włącznik dmuchawy
- Przeciwmgielne

Jak to zorganizuję ?
Diody, nie sposób było je umocować w oryginalnych 
uchwytach, nie sposób było polutować wszystkie 
przewody do ramek od oryginalnych żarówek.


Problem rozwiązałem zatapiając obie nóżki diod w plastikach. Z początku należało zagiąć je w obie strony, aby dało dolutować się przewody. Cała konstrukcja zawiera sporą ilość przewodów, doprowadzanie każdego do masy podwoiło by ich ilość. W tym przypadku nie wiedziałem jak to zorganizować. Ostatecznie wpadłem na pomysł poprowadzenia masy wzdłuż katod jako wspólna szyna połączona z minusem zasilacza, reszta do przycisków, a od przycisków po jednym przewodzie do plusa w zasilaczu.



Kontrolki przypisałem do odpowiednich włączników, a przewody do nich, ukradzione staremu zasilaczowi komputerowemu, obrałem według kolorów konkretnych ikonek. Wszystko zgrupowałem w całość, tak, że do przycisków idzie kilka przewodów z wspólnym zakończeniem, do tego celu wykorzystałem metalowe konektorki.


Tutaj trochę widać całe to zamieszanie.

Na końcu pojawił się pomysł regulacji jasności świecenia całego zestawu, nie mogłem znaleźć żadnego potencjometru o liniowej rezystancji, jedyny mi dostępny w tym momencie był potencjometr B50K, którego rezystancja rośnie nieliniowo.*

Owy potencjometr ma dwa kanały, gdyż jego pierwotne przeznaczenie, to regulacja głośności w radyjku.
Nawet on sam nie spodziewał się, że będzie ustawiał światło.

Efekt końcowy:












Jestem zadowolony, że w końcu udało mi się to ukończyć, ponieważ zajęło mi to jakieś bite 4 lata, zatrważające, w sumie jak tak sobie to uświadamiam ile czasu minęło od momentu sprowadzenia tych gratów do mnie do domu, to poważnie czuję się stary, masakra, ale nic, wystarczy tych przemyśleń, ja idę robić kolejne notki, trochę się ich uzbierało.
Dziękuję za uwagę, no i do nastepnego !


* Użyty potencjometr posiada charakterystykę logarytmiczną, przeznaczony jest on do regulacji natężenia dźwięku. W przypadku ludzkiego ucha, stosowanie potencjometru logarytmicznego jest konieczne, wówczas odczuwamy wrażenie, że natężenie dźwięku rośnie płynnie, gdyby do regulacji dźwięku skorzystać z potencjometru liniowego, był by on odbierany w analogiczny sposób, jak światło regulowane potencjometrem logarytmicznym.Do regulacji jasności kontrolek powinienem użyć potencjometru liniowego.


~Volteski

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

 
Blogger Templates