poniedziałek, sierpnia 22, 2016

Lipiec, sierpień - nie ma szkoły, organizację należy przeprowadzić [VolDate Blog]

Witam,

od paru dni, bądź też tygodni czaję się, rozmyślam nad pewnymi pomysłami. Próbuję sklecić parę sensownych zdań. W zeszłe wakacje masa czasu wolnego zaowocowała, niespodziewanie dla mnie, sporą ilością postów o różnej tematyce. W tym roku tego czasu miałem mniej, a będąc dokładnym - nie miałem wcale, jednakże co parę groszy zarobione, to i parę groszy odłożone.


Nie obyło się bez wydatków, bo były rzeczy czekające od dawna na swoją kolej, między innymi obudowa, domek dla komputera, jako początek do uporządkowania stanowiska pracy na przyszły czas. Albo tę siekę co się szykuje.


W tym momencie więcej fotek nie podeślę, na to jeszcze przyjdzie czas, a chciał bym opowiedzieć jeszcze o moim najświeższym pomyśle:




Pisaki, długopisy, ołówki, wszystkie przydatne rzeczy trzeba gdzieś trzymać. Zazwyczaj jest to pojemnik do którego ktoś nawrzucał wszystko jak leci i nie wiadomo prawdę mówiąc, co pisze, a co nie.
Patent rozwinął się sam, w pierwszym momencie przy wkładaniu zakreślaczy dwie sztuki zahaczyły się o krawędź puszki - no bardziej genialnej rzeczy nie można było wymyślić, to i wszystkie sztuki tak poukładałem, miejsca prawie zero w pudełku zajmują, a jeszcze wejdzie masa innych rzeczy, które normalnie trudno było by odnaleźć w gąszczu markerów, bo te, są teraz przytwierdzone do krawędzi i nigdzie się nie wybierają.
Długopisy to główna przyczyna całego procesu układania - przy okazji wyleciały sztuki z wszelkimi defektami, a w środku - tak samo znalazły się rzeczy, które trudno się wyciągało gdy pisiont długopisów walało się jak mydlane wałeczki do polerowania.
Wiaderko długopisowe wymagało odrobiny rzeźby w celu dopasowania krawędzi do utykania klipsów, co jednak może być zaskakujące, rzeźbienie nie wywołało na nożu większego wrażenia.

Cały czas zastanawiam się jak ulepszyć organizację fizyczną pokoju. Później nie będzie mi się tego chciało robić, a teraz jest najlepszy czas na to, ostatni gwizdek przed rokiem szkolnym i dzikim zapieprzem.

Do głowy wpadł mi pomysł wykorzystania tabletu, przy którym grzebałem jakiś czas temu - przez ostatnie dwa miesiące leżał tylko w kącie i zdążył się zakurzyć - teraz przyda się jako ramka na zdjęcia:

GoClever R974.2, albo jak go Voltek przechrzcił - zegar biurowy.

Jako że urządzenie pracuje na swoim własnym systemie operacyjnym - pewna aplikacja pozwala mi go użyć jako dodatkowy monitorek w komputerze, ale to temat na osobny materiał, chciał bym go poruszyć, lecz międzyczasie znajdzie się zapewne jeszcze moc innych pomysłów do opisania, zatem jak mawiają w szerszej części świata - stay tuned!

~Volteski

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

 
Blogger Templates