środa, lutego 01, 2017

Jak zmienił się Intel Atom na przełomie ostatnich lat? [Preludium]

Witam,
Zanim się rozpowiem, przedstawię swój pogląd na sprawę od samego początku:
Intel Atom, czytaj Szmatom, od pierwszych chwil mojego obcowania z nim w netbooku z 2012 roku, powodował dysonans zapoznawczy, wówczas potrzebny mi był komputer na szybko, to i trafił się taki, w tamtych czasach trudno było znaleźć coś lepszego w tym segmencie - a jeśli już, to można było zamiast Samsunga wziąć Acera, czy inne coś, ale i tak wszystko to było jedno i to samo, ino w innym sreberku.
Dało się zrobić na tym komputerku wiele rzeczy, ale każda z nich wiązała się z ciągłym oczekiwaniem na odwieszenie systemu, w skrócie 1GB RAM nie domagał, Atom Bomb Inside również nie nadążał. Dysk twardy buntował się w związku z koniecznością uzupełniania pamięci podręcznej kolejnymi wiaderkami megabajtów, a procesor i tak co chwila wymagał odpoczynku, ponieważ karkołomne zadania przewijania strony Volteski Town przerastały jego możliwości.
No najprościej w świecie użytkowanie indukowało ogromną ilość nerwów i trudno było znaleźć zastosowanie w którym ten sprzęt mógł by spisywać się najlepiej. Wszystko było wąskim gardłem dla samego siebie.

Mój pogląd utrzymuje się do dziś i zaskoczeniem dla mnie okazało się twierdzenie, jakoby tablet z 16GB pamięci eMMC funkcjonował lepiej.
Niewątpliwie technologia poczyniła postęp, jednak czy Atomy poczyniły postęp?
Sądzę, że to zasługa większej liczby rdzeni fizycznych, a pozbycie się Hyper Threadingu, czyli strategii udawania pracy za dwóch, zwolniło odrobinę miejsca na upakowanie dodatkowych tranzytorów.
Te tranzystory rzeczywiście wykonują teraz dodatkową pracę i potencjalnie system rzadziej będzie się zastanawiał nad tym od czego zacząć. Taka jest hipoteza, czy potwierdzi się ona w rzeczywistości?

~Volteski

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

 
Blogger Templates