piątek, lipca 28, 2017

Powoli zbieram się w sobie, co tam u mnie słychać ? Stare S... A nie, to było ostatnio.

Po jakże niezmiernie długim czasie przerwy w końcu mogę powiedzieć ponownie upragnione:

Witam,

Nareszcie mam chwilę dla siebie i mogę coś skrobnąć do klawiatury, och jak ja dawno nie przysiadałem do Bloga, kurde felek.

Ostatnio chyba tylko zmieniałem coś w layoucie, ale to był taki drobiazg, że sam nie wiem w sumie co. Jak zauważysz różnicę to daj znak.

Witam jeszcze raz,
Zawsze lubię się rozpisywać na wstępie, więc rozpiszę się i tutaj.
Ostatnio, w sumie co ostatnio? Cały czas się coś dzieje i tak na prawdę jak bym chciał o wszystkim pisać, to miał bym z 3 materiały tygodniowo, ale wtedy był by to blog o jakimś tam blogerze, a nie o techniczno-growych kombinacjach.

Witałem się?
Może to zaczęło się od tego, że po zawirowaniach szkolno-maturowych urządziłem sobie porządne dwutygodniowe wakacje, w tym czasie zaczęły się porządki wszelakie i pewien projekt, którego w tym momencie nie mogę zdradzić, lecz można powiedzieć niejako, iż namieszał odrobinę w okolicznym środowisku mojego bytowania.
Potem zaczęła się praca, pierwszy miesiąc rozpierdolu, kompletnego nieogaru i masakracji wszelakiej. Drugi miesiąc zleciał już jako tako, ale w sumie cieszę się, że mam weekend, czekałem na niego cały tydzień, tydzień deszczy i moknięcia na rowerze trzy dni z rzędu.

Wrażeń nie ma co opisywać, może zajmę się w końcu konkretami, bo zbieram się jak sójka za morze.

Chyba nigdy mi się nie znudzi to śmieszne ujęcie.
Nowe miejsce wymagało ode mnie praktycznie całego czasu na ogarnięcie jak się w nim odnaleźć i jak sobie tam radzić, no ale jakoś poszło. Przynajmniej nie muszę trudzić się z Philipsem.

Say what?

I jakoś to zeszło.
Poza tym wszystkim denerwują mnie już pewne rzeczy i postanowiłem zastanowić się nad nimi, zatem w mojej głowie stworzył się kolejny nowy zamysł który będzie wymagał trochę poszukiwań, trochę czasu, ale o tym opowiem może jak przypadnie taka sposobność. Z pewnością chcę napisać coś więcej, bo może i przytrafi się jakieś drutowanie, ale to już sprawa na później.

Na tą chwilę zapowiedzieć mogę dwa nowe projekty, które w tym momencie są już zakończone, zatem nie ma niepewności, że coś pozmienia się w międzyczasie, albo odpadnie z zawodów.

No dobra, nie będę taki:



GTA IV nie będzie sponsorem następnego odcinka, ale zdecydowanie tabliczka ta już nie czuje się tak samotnie jak w czasie robienia zdjęcia. Ile tych nowych tabliczek wyszyłem ? Chyba ich nie zliczę.

Musiałem się trochę rozpisać, żeby przećwiczyć trochę palce. Wystarczy tego bzdurzenia.

W dzisiejszym odcinku...





















C.D.N.

~Volteski

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

 
Blogger Templates