piątek, czerwca 10, 2016

Pierwsze wrażenie z UNI-T M890C+. Projekty wymagają sprzętu!

Witam,

ostatnimi czasy kombinowałem nad kilkoma projektami, jedne trochę bardziej zaawansowane, drugie bardziej proste, nie wszystko nadaje się do opisania na blogu, lecz jest parę rzeczy które tylko czeka na swój czas.

Dzisiaj pomówię trochę o moim nowym nabytku, gdyż co to za robota bez multimetru, no nie sposób.


Nabytek to Uni-t M890C+ 



W związku z potrzebą nabycia diody prostowniczej naszło mnie nagłe olśnienie, tak mógł bym kupić coś w granicach pięć do siedmiu dyszek, w oko rzucił mi się generalnie jeden model, wybór toczył się pomiędzy opcją mierzenia częstotliwości, lub temperatury.
Bardziej praktyczną dla mnie raczej będzie ta druga funkcja.

Producent deklaruje, że:
"Wszystkie mierniki UNI-T, charakteryzują się estetycznym wykonaniem, mocną obudową oraz bardzo dobrymi parametrami technicznymi."


Zestaw prosto z pudełka. Ponadto znaleźć w nim można sensor temperatury, lecz o nim w dalszej części.


Wrażenia:

Urządzenie zdecydowanie nie sprawia uczucia obcowania z typową chińszczyzną, to na pewno.
Obudowa z czarnego plastiku, rzeczywiście estetycznie wykonana, dobrze spasowana, bez śladów odlewania, na froncie i z tyłu matowana, boczna krawędź wzdłuż łączenia jest błyszcząca i prezentuje się elegancko.



Urządzenie posiada z tyłu rozkładaną podpórkę, dzięki niej miernik siedzi w pozycji półleżącej.
Niestety nie jest ona zbyt sztywna, a jakikolwiek nacisk na obudowę, gdy ta jest oparta, daje odczucie, jak by konstrukcja miała pęknąć. Wręcz sądzę, że złamie się w niespodziewanej chwili przy pierwszym lepszym nacisku.


Przewody:

Czerwony i czarny, deklarujące się możliwością pracy przy napięciu 1000 Volt, nie jest to szczyt możliwości konstrukcyjnych, lecz również nie sprawia wrażenia tandety i powinno posłużyć trochę czasu. Do każdego przewodu dodano zaślepki na wtyczkę, nie są dobrane kolorem, obie czarne, mimo wszystko dobry gest.


Sensor temperatury, typu K, na sztywnym kablu:

Nie odstaje jakościowo od reszty pakietu, spełnia swoją funkcję, chociaż nie wiem w jaki sposób ma to wytrzymać zakres temperatur -40..1000 stopni, nie testowałem, ale mój model, tzn. z końcówką C+ ponoć sobie radzi z takimi odczytami. Nie jestem pewien czy sonda też.




Podsumowując z zakupu jestem zadowolony, nie doznałem żadnego dysonansu w interakcji z przedmiotem, ani nie napotkałem żadnego sęku, przez który czegoś bym nie polecił.
Zestaw na dzień dzisiejszy kosztował 63zł, a można mierzyć nim rezystancję, prąd i napięcie stałe oraz przemienne. Jeden tańszy model UNIT nie obsługiwał pomiarów prądu przemiennego, a myślę, że taki ficzer także czasem może się przydać, to też dopłata tych dwóch dyszek nie jest straszna.

Cieszę się, jeśli mogłem przybliżyć nieco produkt osobom zainteresowanym, sam jakiś czas temu rozglądałem się w internecie za modelem UT82, tak więc rozumiem, że inni także mogą mieć podobne dylematy.
W każdym razie, gdy zobaczyłem sprzęt na półce, wypadło na model kompletnie odmienny, którego funkcjonalność nie odbiega od standardów, a wciąż kosztuje niewiele.

~Volteski

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

 
Blogger Templates